Kogo warto słuchać…

…w moim życiu chrześcijańskim wiele nauczyłem się od następujących Braci w Chrystusie:
Ikechukwu John Anosike, Bondservant of Christ, pastor
TB Joshua, prorok
Grzegorz Ryś, ks., arcybiskup, kardynał
Alph Lukau, prorok, pastor
Todd White, ewangelizator
Andres Bisonni, ewangelizator
Edward Dajczak, ks. biskup

Moc Ducha Świętego, mądrość w słowie i czynie, dziejące się znaki i cuda, potwierdzają głoszone Słowo i namaszczenie od Boga…

Ponadto tam, gdzie jest miłość do Maryi, gdzie Jej wstawiennictwo jest przyzywane, tam jednocześnie jest obecny Duch Święty (por. Dz 1, 14; Dz 2, 1-4). Relacja danej osoby lub wspólnoty do Maryi, to najprostszy sposób na rozeznanie prawowierności i stopnia asystencji Ducha Świętego, choć nie jedyny, przy czym uwaga na fałszywych czcicieli Maryi, którzy jak to może okazać się dopiero po czasie, przychodzą z Jej imieniem na ustach dla realizacji własnych celów we wspólnocie. Wielu bowiem mówi o Jezusie, mówi, że wierzą w Niego i kochają Go, ale w rzeczywistości trwają w ułudzie, bo nie  zachowują w całości Jego nauki (por. J 14, 15, J 6, 48-57) i nie pełnią Jego woli (por. Mt 17, 21), a wolą Jego jest, aby po poznaniu i uwierzeniu w Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela, po przemianie i uświęceniu życia wg Słowa Chrystusa, w tych ostatnich czasach ludzkość poznała i ukochała również Jego Matkę, Maryję (por. Ap 11,19), doceniła Jej udział w Tajemnicy Wcielenia, Zbawienia i Odkupienia. Ta świadomość powinna być udziałem przede wszystkim uczniów Jezusa Chrystusa, którzy kroczą z Nim od dłuższego czasu, przeszli z Jezusem wiele doświadczeń i dojrzeli, aby uświadomić sobie prawdę o Maryi, a przez to dopełnić w sobie Dzieło Wcielenia na podobieństwo Maryi – zostać przyobleczonymi w Chwałę Boga, nosić świadomie odnowiony obraz Boga – królować razem z Nim.

To Ona, Jej obecność, będzie wskazywać w ciemnościach herezji i wszelkich błędów Prawdę. Tam gdzie jest Maryja, tam jest prawdziwy Jezus, Jej Syn, tam jest więc Obecny Bóg w Trójcy Jedyny. Tak jak Ona była z Nim od początku do końca, tak On jest z Nią. Jeśli ktoś z tym dyskutuje, temu zaprzecza, to albo nie miał okazji wejść w tę świadomość, bo Duch Święty jeszcze mu tego nie objawił albo nie jest prawdziwym, umiłowanym uczniem Pana (por. J 19, 26-27) i po prostu nie ma dobrej woli, aby tą prostą sprawę rozeznać.

Chrześcijanie – katolicy powinni zdawać sobie jednak sprawę, że Duch Święty ma swój najlepszy czas na objawianie danych tajemnic wiary i rzeczywistości. Stąd wcześniej stwierdziłem, że ktoś mógł „nie mieć okazji wejść w tę świadomość, bo Duch Święty jeszcze mu tego nie objawił”. Błędem jest dyskredytowanie lub negowanie czyjejś relacji z Jezusem, jeśli nie ma on żadnej relacji z Maryją, bo zwyczajnie mogło mu to jeszcze nie zostać objawione i dane albo realia w jakich głosi Ewangelię są takie, że nauka o Maryi musi poczekać na inny czas, zanim zostaną uformowane fundamenty oparte na Jezusie Chrystusie.

Zgodnie z poleceniem Jezusa, Maryja, jako matka została przyjęta przez apostoła Jana. Inni apostołowie Jej nie przyjęli do siebie, a Paweł pewnie nigdy Jej nie poznał i posiadał jedynie szczątkowe informacje, a przecież nie znaczy to, że nie byli oni apostołami Chrystusa! Dlatego nigdy nie śpiesz się z podważaniem czyjejś wiary w Jezusa i jego relacji z Mistrzem tylko dlatego, że nie odmawia różańca i nie modli się za wstawiennictwem Maryi. Jeśli Ty masz piękną relację z Maryją, to opowiedz o niej swojemu bratu we wierze i nie pysznij się, a na pewno pociągniesz go do Niej dla jego własnego pożytku i ku radości Matki…