Zaufaj Jezusowi!

Oto stawiam Tobie dzisiaj pytanie: czy naprawdę życie na tym świecie jest tak cudowne, że nie chcesz szukać życia lepszego, bardziej spełniającego i szczęśliwego? Albo czy nie masz serdecznie dość życia na tym świecie, gdzie musisz ciągle martwić się o tak wiele, trudzić tysiącami spraw, mierzyć z cierpieniem, chorobami, ludzką znieczulicą i złem, strachem o najbliższych i o własny los…?

Czy naprawdę tylko takie życie jest przeznaczone człowiekowi?

NIE!

Jest inna droga, inne życie, inny stan świadomości!

Pan panów i Król królów, Jezus Chrystus zaprasza Cię dzisiaj do Swojego Królestwa Światłości, Prawdy i Miłości. Zaprasza Cię dzisiaj, mówiąc:

„Pójdź za Mną!”
(por. Mt 9, 9)

Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną.” (Ap 3, 20)

Do Królestwa Bożego, Królestwa Światłości, wiedzie tylko jedna droga: JEZUS CHRYSTUS!

Jezus jest drogą, prawdą i życiem! Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przez Niego! (por. J 14,6)

Dlaczego tylko Jezus?

A dlatego, że każdy człowiek żyjący na tej ziemi zbłądził, zgrzeszył, popełnił zło wobec praw nadanych przez Stwórcę tego świata, popełnił zło wobec swojego bliźniego, które oddziela go od trzykroć świętego Boga. Grzech przenosi duszę do królestwa ciemności, bo w królestwie Światłości nie może istnieć NIC nieczystego, w obecności Boga w Niebie nie może przebywać żaden grzesznik, tak jak ciemność nie może przebywać przy zapalonym świetle. Grzech i związane z nim wyrzuty sumienia automatycznie odpychają od Tego, który jest Święty i Dobry.

A teraz czas na mały sąd, test tego, kim jesteś. Bądź szczery, bo prawda i tak się wyda! Czy jesteś grzesznikiem czy „dobrą osobą”? Czy potrzebujesz zbawiciela, czy sam się usprawiedliwisz przed Bogiem na sądzie, przez który każdy musi przejść?

Czy kiedykolwiek miałeś na 1 miejscu w swoim życiu kogoś innego niż Boga? Czy kiedykolwiek kochałeś bardziej kogoś innego niż Boga? Czy przyzywałeś Jego Imię nadaremno? Czy kiedyś nie szanowałeś i złamałeś Jego Słowa i Prawa? Jeżeli tak, to jesteś bałwochwalcą!

Czy zawsze kochałeś swoich braci i siostry, bliźnich? Czy kiedykolwiek gniewałeś się na kogoś tak, że żyłeś w nieprzebaczeniu jakiś czas? Czy kiedykolwiek zniszczyłeś czyjeś dobre imię albo zabiłeś kogoś fizycznie? Czy kiedykolwiek dopuściłeś się aborcji, morderstwa bezbronnego dziecka, o którego życiu i śmierci powinien decydować tylko jego Stwórca? A może naklaniales do tego innych w jakikolwiek sposób? Jeżeli tak, to jesteś zabójcą i masz udział w zabójstwie!
Czy patrzyłeś się na druga osobę z pożądliwością? Jeżeli tak, to dopuściłeś się cudzołóstwa.
Czy kiedykolwiek okłamałeś kogoś? Jeżeli tak, to jesteś kłamcą!
Czy kiedykolwiek wynosiłeś się ponad kogoś i zazdrościłeś komuś czegoś? Jeżeli tak, to jesteś do tego wszystkiego zarozumiałym zazdrośnikiem!
Możnaby kontynuoować listę, ale niech to wystarczy…

Jeżeli CHOCIAŻ 1 RAZ odpowiedziałeś „tak”, to jak każdy człowiek na tej ziemi jesteś grzesznikiem, w szczególności bałwochwalcą, zabójcą, cudzołożnikiem, kłamcą, złodziejem i wypełnionym pychą zazdrośnikiem!

Jeśli dzisiaj w nocy umrzesz i staniesz przed Bogiem na sądzie, to jak myślisz, jaki będzie wyrok?
Winny i piekło?
Niewinny – sprawiedliwy i Niebo?

Jeśli jesteś szczery to wiesz dobrze: jesteś WINNY! Idziesz do piekła, a właściwie to ono zasysa Cię przez jakiś lej, wir, wciąga Cię na wieki, a Ty jesteś bezsilny, masz związane ręce i nogi, nic nie możesz zrobić i już na zawsze będziesz egzystował w nienawiści do Boga, do ludzi, do siebie samego, z obłędem w umyśle i wyrzutami sumienia za stracony czas, które będą Cię palić przez całe wieki, w miejscu, które jest śmierdzące, brudne, gorące albo lodowate, wypełnione straszliwymi krzykami ludzi podobnych Tobie, z którymi nie możesz rozmawiać czy nawiązać jakiejkolwiek relacji! Jesteś w miejscu wypełnionym warczeniem i kpiącym śmiechem demonów, urągających Tobie i bijących Cię, karmiących się Twoim strachem i nienawiścią, dodatkowo chce Ci się pić i jeść, ciągle jest Ci czegoś brak, bo masz ze sobą tylko świadomość, że to już KONIEC, że już nigdy nie zaznasz pokoju i że już nigdy nie ujrzysz pełnego miłości oblicza Ojca w Niebie i miejsca, które obfituje we wszelkie dobro,a sama obecność w nim daje poczucie nieziemskiej satysfakcji i przyjemności… tak, już nie masz nadziei na Niebo, na bycie z Bogiem, na Jego miłosierdzie….

CZY TAK MUSI BYĆ???? CZY CHCESZ SPĘDZIĆ CAŁĄ WIECZNOŚĆ W PIEKLE????

NIE! TAK NIE MUSI BYĆ!

Nawet jeśli dopuściłeś się wielu grzechów i są one czarne jak smoła, to jest nam dana nadzieja i sposób na ich odpuszczenie, bo Bóg w swoim miłosierdziu przygotował dla Ciebie plan ratunkowy – On sam obmyślił i wykonał Dzieło Zbawienia i Odkupienia! Oto Ewangelia, Dobra Nowina, którą Ci kochana siostro lub kochany bracie dzisiaj chcę ogłosić:

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.
Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu;
a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.”

(por. J 3, 16-18)

Syn Boży, Słowo przedwiecznie mieszkające u Boga Ojca, Ojca wszystkich świateł, zstąpił z Nieba i za sprawą działania Boga, za sprawą Ducha Świętego, stał się człowiekiem, rodząc się z Maryi dziewicy, nieznanej dziewczyny z Nazaretu. Odtąd Syn Boży przyjął imię Jezus (hebr. Yeshuaczyt. Jeszua) i stał się prawdziwym człowiekiem, nie przestając jednocześnie być prawdziwym Bogiem. Kiedy przyszedł czas na misję, którą dostał od Ojca, zaczął nauczać i czynić mocą Ducha znaki i cuda, uzdrawiać chorych, oczyszczać trędowatych, wyrzucać złe duchy. Nie odrzucił nikogo, kto przyszedł do Niego, bo umiłował wszystkich i każdego z osobna do końca! Tak, Ciebie też Jezus kocha! Tak Cię umiłował, że dla spłacenia długu za Twoje grzechy, oddał w ofierze swoje życie na krzyżu! Umarł w straszliwych mękach, abyś Ty był wolny od przekleństwa konsekwencji grzechu, popełnionego zła, to jest śmierci wiecznej. Został złożony w grobie i trzeciego dnia zmartwychwstał! Powstał z martwych, pokonał śmierć, największe dzieło Diabła! Wstąpił do Ojca w Niebie i otworzył ludzkości bramy Raju!

UWIERZ, ŻE JEZUS ZROBIŁ TO WSZYSTKO DLA CIEBIE, ŻAŁUJ ZA GRZECHY I PROŚ O ICH ODKUPIENIE, A PRZEZ MIŁOSIERDZIE BOŻE ODZIEDZICZYSZ W DARZE DARMOWEJ ŁASKI ODPUSZCZENIE GRZECHÓW I ŻYCIE WIECZNE!

Jezus nie obiecuje bogactwa na tym świecie i zlikwidowania wszelkich problemów. Nie, problemy będą, ale z Nim one stają się lekkie i do przejścia, z Nim można przez nie przejść w pokoju ducha.
Jezus przede wszystkim obiecał, że każdy kto wierzy w Niego, to choćby umarł, żyć będzie, bo On jest zmartwychwstaniem i życiem i wskrzesi go podobnie jak sam został wskrzeszony do życia! Obiecał, że przygotuje każdemu ze Swoich uczniów miejsce w domu Ojca, w Niebie. Jest też miejsce dla Ciebie….  cudowne miejsce, cudowne mieszkanie i to całkowicie za darmo, z łaski przez wiarę w Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Mistrza z Nazaretu.

Czy wierzysz w Jezusa?

Czy chcesz uwierzyć albo czy masz wątpliwość, co do swojej wiary i pewności zbawienia?

Czy chcesz żyć wiecznie w lepszym świecie? W świecie, w którym nie ma już zła i jego konsekwencji: cierpienia i śmierci? W świecie, w którym panuje miłość, zgoda, jedność, pokój, sprawiedliwość, radość i obfitość wszystkiego, co dobre, bo wszystko wypełnia Bóg i we wszystkich istotach króluje Bóg? Bóg, który w swej Istocie jest Stwórcą-Ojcem, Zbawicielem i Uświęcicielem, będący  po trzykroć Święty, Sprawiedliwy, ale najpierw Miłosierny, bo jest Miłością i Miłosierdziem samym…
Ten cudowny świat nazywa się w języku biblijnym Królestwem Bożym i wiedzie do niego tylko jedna droga:

JEZUS CHRYSTUS!

Jeśli chcesz zaufać Jezusowi, jeśli chcesz, żeby On stał się Twoim miłosiernym Zbawicielem, to powiedz teraz z głębokości swojej duszy: Jezu ufam Tobie! Przyjdź Panie Jezu! Przyjdź! Oto otwieram Tobie na oścież drzwi mojego serca! Wejdź i uczyń we mnie mieszkanie dla Siebie i dla Ojca. Boże mój! Żałuję za wszystkie moje grzechy, przepraszam Ciebie za całe zło, którego się w moim życiu dopuściłem. Błagam o przebaczenie i Twoje miłosierdzie. Błagam o łaskę odpuszczenia wszystkich grzechów! Błagam o miłosierdzie, bo wiem, że jestem grzesznikiem… Wierzę jednak, że Ty umarłeś za wszystkie moje grzechy na krzyżu! Wierzę, że dzięki Twojej ofierze mój dług jest spłacony, a ja jestem usprawiedliwiony przez Twoją Łaskę! Wierzę, że zostałeś złożony w grobie i trzeciego dnia zmartwychwstałeś w chwale! Wierzę, że to wszystko zrobiłeś dla mnie, z miłości do mnie. Wierzę, że wstąpiłeś do Boga Ojca i otworzyłeś mi bramę Nieba, abym i ja otrzymał miejsce w Niebie przy Ojcu i dar Życia wiecznego! Bądź za to uwielbiony!

Wierzę, że masz dla mnie jeszcze jeden dar, obiecany przez Ojca: dar Ducha Świętego, którego zsyłasz na wierzących w Ciebie! Ja wierzę w Ciebie Jezu! Proszę Cię Ojcze, w Imię Twojego Syna Jezusa Chrystusa, ZEŚLIJ NA MNIE TERAZ DUCHA ŚWIĘTEGO, aby Twoje Królestwo zstąpiło we mnie, w moją duszę, w mój umysł i w moje ciało, abym został przeniesiony z królestwa ciemności do Twojego Królestwa Światłości, abym zaczął żyć w prawdzie, abym został napełniony pokojem, miłością, sprawiedliwością, wiarą, nadzieją i radością! Ześlij na mnie Ducha Świętego, abym został uzdrowiony ze wszystkich moich słabości i chorób ciała! Przyjdź Duchu Święty w Imię Jezusa Chrystusa z Nazaretu! Wierzę Jezu w moc Twojej Krwi, którą przelałeś za mnie na Krzyżu! Przyjmuję od Ciebie darmową łaskę przebaczenia i zbawienia! Dziękuję Ci za tę niepojętą łaskę, płynącą z głębin miłosierdzia Twego! Bądź ze mną od tej chwili po wieczność całą, prowadź mnie Swoimi drogami, daj mi nowe serce i Twojego Ducha, abym był zdolny do życia zgodnego z Twoją wolą! Przemień mnie na Swoje podobieństwo, abym kochał Boga i ludzi. Amen!
Jezus jest moim Panem! Jezus moim Zbawicielem! Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu!

2 myśli na temat “Zaufaj Jezusowi!”

  1. W miesiacu pazdzierniku szczegolna modlitwa jest modlitwa rozancowa. Uslyszalam kiedys piekne zdanie, ze rozaniec jest to rozmowa z Maryja o Jezusie. Spotkalam sie tez z rozterkami, czy czasem Jezus nie czuje sie pominiety, gdy modlimy sie do Maryi, albo czy Maryja nie „obraza sie”, gdy modlimy sie do Jezusa. Do kogo wiec sie lepiej modlic? A moze na zmiane, zeby bylo „po rowno”. Otoz nie. Maryja w zaden sposob nie rywalizuje z Jezusem o to, kto ma wiecej wiernych. Oni sie naprawde kochaja. Doskonala milosc wzajemna, komunia osob, sprawiaja, ze Maryja nieustannie wskazuje na Jezusa: „Zrobcie wszystko, cokolwiek wam powie.” I Jezus nieustannie wskazuje na Maryje: „Oto Matka twoja.” Przez Jezusa do Maryi, przez Maryje do Jezusa. Jesli ktos na swojej drodze spotka Maryje, to wczesniej, czy pozniej Ona zaprowadzi go pod Krzyz swego Syna. I odwrotnie, jesli ktos najpierw spotka Jezusa, wejdzie z Nim w glebsza relacje, to On zapozna go ze Swoja Mama.

  2. Maryja byla poczeta bez zmazy pierworodnej, dlatego ani grzech pierworodny ani uczynkowy w Niej nie powstal. Jest przepelniona Duchem Swietym i laska Boza, dlatego nie zachowuje chwaly dla siebie, a cala chwale oddaje Bogu. Z Maryja nie trzeba byc ostroznym, mozna calkowicie sie jej powierzyc, gdyz jest Ona calkowicie zjednoczona z Bogiem. Przy zwiastowaniu sam Bog zawierzyl Jej Swojego Syna, zaufal Jej, czyli sam Bog ofiarowal sie Maryi. Jak Bog zaufal Maryi, tak i my Jej zaufajmy. Scena pod Krzyzem jest podobna do sceny zwiastowania. Jest Ona ponownie wezwana do tego, aby byc Matka, Matka Kosciola, Matka kazdego z nas. Przez oddanie sie Maryi, oddajemy sie Chrystusowi, a w Chrystusie Ojcu. Gdy spojrzymy na ziemskie zycie Jezusa, to zauwazymy, ze trzydziesci lat poswiecil On dla Maryi, a tylko trzy lata dla reszty swiata. Jesli mamy nasladowac Jezusa, trzeba zawierzyc sie Jego Matce. Jak wielka jest moc Maryi, strescil w jednym zdaniu rosyjski Swiety, Serafin z Sarowa: „Szatan nie ma mozliwosci zgubienia czlowieka, jesli tylko sam czlowiek nie odstapi od przebywania pod opieka Bozej Matki.” Przyblizmy sie wiec do Maryi, naszej Matki, i wsluchajmy sie w rozancowa opowiesc o tajemnicach zycia Jej Syna. Tak jak Maryja ukochala Swego Syna Umilowanego, tak samo ukochala mnie. Jest to ta sama scisla, osobista, intymna, dziecieca relacja. Ona jest przy mnie i patrzy na mnie z taka sama miloscia, jak na Jezusa. Wola Boza jest, abysmy przyjeli Maryje za swoja Matke i odwzajemnili te wielka matczyna milosc.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *